10:30




Jak już większość z Was wie, we czwartek 16.02 wybraliśmy się na targi do stolicy.
Ktoś zapytałby się, po co? A no po to, aby zaczerpnąć inspiracji, zorientować się w nowościach na rynku, podejrzeć konkurencję, znaleźć nowych dostawców materiałów, czy rozejrzeć się jakie maszyny ułatwiłyby i usprawniły nam pracę.
No i oczywiście, aby pojechać na mega konsumpcję :)
Czy zrealizowaliśmy nasze cele? Jakie wnioski. Na pierwszy rzut oka, o czym należy wspomnieć, to mega korki, w których trzeba stać, aby dostać się na miejsce.
Gdy już znaleźliśmy się w środku, rejestracja przebiegła sprawnie, bez kolejek :)
A zatem, można było rozpocząć buszowanie wśród masy stoisk w poszukiwaniu tej perełki. Po raz pierwszy Rema odbyła się w innym miejscu, wpłynęło to na organizację stoisk reklamowych, gdzie były wąskie alejki i trzeba było przeciskać się w tłumie :(
A jak poszukiwania, tego czegoś, co pozostawi wrażenie "wow" na dłużej? Niestety, muszę stwierdzić, że był z tym problem :( nie mówię tu o nowych technologiach i maszynach za miliony pieniędzy, bo druk na złoto, pół przeźroczysto, czy białym kolorem, lub ploter tnąco-zasysający papier, wszelkiej maści lasery wycinające lub znakujące robią mega wrażenie, jednak chciałoby się czegoś innego, ludzkiego. Gdzie nie wydając tysięcy lub setek tysięcy złotych można zacząć tworzyć coś pięknego.
Jadąc na targi masz nadzieję, że porozmawiasz ze specjalistą, a tu masa niedouczonych nastolatek robiących za hostessy, czy ludzi którzy są tak zmęczeni, że nawet nie siląc się na rozmowę po prostu odsyłają cię do ulotek lub strony internetowej.
Zaraz ktoś stwierdzi, iż wszystko było złe. Nic bardziej mylnego. Jednak większość stoisk była taka sama. Oczywiście piękna, ale wśród tych innych ładnych nie wybijała się z tłumu. Jednak spotkaliśmy kilku specjalistów:) panią od pieczątek, która w ten sposób o nich opowiedziała, że następnego dnia się o nich pamiętało, pana od papieru, gdzie widać było, że to, co robi jest jego pasją i paru innych, wszystkich gorąco pozdrawiamy :)
Zatem udało się przywieźć parę pomysłów, trochę gadżetów i innych inspiracji, mamy nadzieję, że niebawem powstanie w naszej ofercie pomysł zainspirowany targami :)
W międzyczasie zapraszamy, do przeglądania galerii :)
Wszelkie znaki, loga zostały użyte jedynie w celach informacyjnych i należą do ich właścicieli.
Ta krótka relacja została spisana z odczuć naszej Kasi i mamy nadzieję, że nikogo nie urazi.
Gorące pozdrowienia dla pana ze zdjęcia z mydełkami, który sam poprosił aby być na zdjęciu.

























n

Równie interesujące

0 komentarze

Instagram

Śledz nas na Facebook

Gdzie jesteśmy